Mężczyzna w szarej bluzie z kapturem zasłania twarz dłonią, wyrażając smutek lub przygnębienie

Emocje nie są naszym wrogiem

Total
0
Shares

Zrozumieć emocje to zrozumieć siebie! Kiedyś wydawało mi się, że wypieranie emocji jest sposobem na „ogarnięcie” siebie. Taka była moja taktyka: nie czuję, nie myślę, nie istnieję. Schowam emocje głęboko, przykryję uśmiechem i zajmę się czymś produktywnym. Przecież życie to nie bajka, trzeba działać, a nie rozczulać się nad sobą, prawda?

Aż do momentu, gdy emocje wracały

Nie cichutko i nieśmiało. Wracały z hukiem. Jak piłka wciśnięta pod wodę, która wystrzeliwuje w najmniej odpowiednim momencie. Przez lata nie rozumiałam, że nie da się długo udawać, że nie czujesz. Ciało i psychika prędzej czy później upomniją się o swoje.

Dwie karteczki samoprzylepne na biurku: jedna żółta ze smutną buźką, druga niebieska z uśmiechniętą buźką; obok okulary, długopis i zeszyt

Dlatego zaczęłam obserwować

Zatrzymałam się. Przestałam ignorować to, co dzieje się w środku. Zamiast spychać emocje, zaczęłam je zauważać. Nie oceniając, nie krytykując. Po prostu: „aha, czuję smutek”„okej, pojawił się lęk”.

Brzmi banalnie, ale to był przełom. Zauważenie emocji sprawia, że tracą one kontrolę nad nami.

Z emocjami nie trzeba walczyć

To cytat z książki Dagmary Skalskiej „Pokochaj swoje serce”:

„To pozwoli nam uwolnić się od przymusu biegania za myślami i emocjami, podporządkowywania im swojego szczęścia.”

I ja się pod tym podpisuję obiema rękami. Bo przez lata byłam w tym przymusie. Reagowałam automatycznie, bez refleksji. Emocje prowadziły mnie tam, gdzie chciały. A wystarczyło je zauważyć. Obserwacja zamiast walki. Obecność zamiast ucieczki.

Dlaczego to takie ważne?

  • Emocje są informacją, nie zagrożeniem
  • Tłumione uczucia wracają ze zdwojoną siłą
  • Obserwacja pozwala wybrać reakcję
  • Z czasem pojawia się spokój i wewnętrzna wolność

Nie jesteś sam, ja też tak miałam

Wiem, jak trudno przyznać się do złości, smutku, frustracji. Znam to uczucie, gdy masz ochotę krzyknąć, a mówisz „wszystko okej”. Dlatego tak ważne jest, by nauczyć się emocje przyjmować jak część siebie.

Bo tak, emocje to nie słabość. To drogowskaz.

Jeśli masz dość wypierania i duszenia w sobie tego, co czujesz – wiedz, że można inaczej. Warto zacząć od małych kroków. Od zauważenia, od uznania, od zdania: „To, co czuję, jest okej”.

Zadaj sobie pytanie: Czy dzisiaj dałam sobie prawo, by poczuć?

1 comment
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może także Ci się spodobać!
Zrozum emocjonalne schematy z dzieciństwa. Wpływ dzieciństwa na dorosłe związki kształtuje sposób, w jaki budujemy relacje.

Wpływ dzieciństwa na dorosłe związki

Wczesne doświadczenia emocjonalne kształtują naszą zdolność do budowania bliskości, zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Jeśli w dzieciństwie brakowało stabilnych relacji, w dorosłości możemy mieć trudność z nawiązywaniem zdrowych więzi. Poniższy cytat, pochodzący…
Zobacz wpis