Myślisz, że złość to zła emocja? Naukowcy mają dla Ciebie niespodziankę.
Złość kojarzy się najczęściej z czymś negatywnym – wybuchem, agresją, brakiem kontroli. Od dziecka jesteśmy uczeni, żeby ją tłumić, kontrolować, „nie złościć się bez powodu”. Ale czy na pewno dobrze robimy? Coraz więcej badań pokazuje, że ta emocja nie tylko jest naturalna, ale może też pomóc w osiąganiu celów.
„Odkryliśmy, że osoby, które doświadczają złości w sytuacji, gdy czegoś pragną, są bardziej zmotywowane do osiągania celów i częściej je realizują niż osoby odczuwające emocje neutralne lub inne emocje negatywne, takie jak smutek” – powiedziała dr Heather Lench z Texas A&M University, główna autorka badania.
Badanie przeprowadzone przez naukowców z Texas A&M University i opublikowane w Journal of Personality and Social Psychology pokazuje, że złość może pełnić zupełnie inną funkcję, niż zwykliśmy sądzić. Naukowcy dowiedli, że ta emocja potrafi realnie wspierać nas w osiąganiu celów i mobilizować do działania – nie niszczyć, lecz budować.
Więcej ciekawostek na temat emocji znajdziesz w zakładce „Siła emocji”.
Jak złość wpływa na organizm?
Złość to nie tylko wyraz twarzy czy podniesiony głos. To złożona reakcja psychofizyczna. Gdy się złościmy, organizm reaguje bardzo konkretnie: rośnie tętno, podnosi się ciśnienie krwi, uwalniane są hormony stresu takie jak adrenalina i kortyzol. To przygotowanie organizmu do działania – dosłownie do walki o to, co dla nas ważne.
Badacze zauważyli, że osoby w stanie złości są bardziej wytrwałe, skupione i zdeterminowane, gdy pojawia się przeszkoda. W testach laboratoryjnych złość zwiększała szansę osiągnięcia celu – nawet w zadaniach wymagających logicznego myślenia czy zręczności. To pokazuje, że złość niekoniecznie przeszkadza w działaniu – może wręcz je wzmacniać.

Dlaczego złość jest nam potrzebna?
Złość to nie tylko wybuch emocji, grymas na twarzy czy podniesiony głos. To reakcja całego organizmu. W chwili silnego pobudzenia ciało wchodzi w tryb alarmowy – serce bije szybciej, ciśnienie krwi wzrasta, a nadnercza wyrzucają do krwiobiegu adrenalinę i kortyzol. Organizm przygotowuje się do działania – do walki o coś, co ma dla nas znaczenie.
W badaniach naukowcy zauważyli, że osoby odczuwające gniwe stają się bardziej zdeterminowane i skoncentrowane. W obliczu przeszkód łatwiej utrzymują motywację, a ich szanse na osiągnięcie celu rosną – nawet jeśli zadanie wymaga precyzji, cierpliwości czy logicznego myślenia. Złość, zamiast przeszkadzać, może wspierać skuteczne działanie.
Czy warto się złościć? Zaskakująca odpowiedź nauki
Warto zatem przemyśleć nasz stosunek do tej emocji. Złość to nie „zły nawyk” czy coś, co trzeba w sobie tłumić. To naturalna część naszego systemu przetrwania i rozwoju. Oczywiście, jak każda emocja – wymaga samoświadomości i umiejętności zarządzania. Ale świadomie użyta złość może działać jak mentalny silnik – przyspieszający nasz ruch w stronę celu.
Zamiast więc pytać: „czy warto się złościć?”, warto raczej zastanowić się: w jaki sposób mogę konstruktywnie wykorzystać tą emocję, by zmienić to, co naprawdę ważne?
Chcesz dowiedzieć się więcej o emocjach, które – choć trudne – mogą działać na naszą korzyść? Zajrzyj do wpisu Jak radzić sobie ze złością”.


